Copywrong.pl

MENU


Najnowsze wpisy


Kategorie


Tagi


Meta


Copywrong.pl

Andrzej Sapkowski żąda („co najmniej”) 60 mln PLN od CD Projekt Red

*spider-man voice* Not cool

Łukasz DraszczykŁukasz Draszczyk

Andrzej Sapkowski – autor książek fantasy, twórca postaci wiedźmina Geralta z Rivii, za pośrednictwem swoich prawników wystąpił do spółki CD Projekt Red S.A. („CDPR”) – twórcy serii gier komputerowych o przygodach tego samego bohatera, z żądaniem zapłaty dodatkowego (ponad to, które już uzyskał) wynagrodzenia z tytułu „eksploatowania na różnych polach, w szczególności przy tworzeniu i rozpowszechnianiu gier komputerowych” jego utworów.

W dniu 2 października, o całej sprawie spółka poinformowała w Raporcie bieżącym nr 15/2018, do którego załączyła treść otrzymanego wezwania do zapłaty.

Pismo to, przyznam się szczerze zostało skonstruowane i sformułowane (jak na wezwanie do zapłaty) dość specyficznie.
Choć zatytułowano je „Wezwanie do zapłaty” to jego treść wskazuje, że należy traktować je raczej jako zaproszenie do rozmów a nie typowe przedsądowe wezwanie do zapłaty. Świadczy o tym choćby fakt, że w jego treści brak jest… sprecyzowanego żądania (?!?). Bo trudno za takie potraktować stwierdzenie:

uznajmy, że roszczenie na tę chwilę opiewa na co najmniej 60.000.000 zł.

Autorzy pisma sami chyba mają tego świadomość bo w jego treści wprost wskazują, że

wyartykułowane tutaj roszczenie Autora nie jest zwykłym wezwaniem do zapłaty…

Z pisma dowiadujemy się również, że od jakiegoś czasu między stronami toczyły się rozmowy, zatem spółka raczej nie była zaskoczona tym wezwaniem.
Oprócz żądania zapłaty nie do końca sprecyzowanej kwoty pieniędzy, w oparciu o art. 44 polskiej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Sapkowski sugeruje, że na podstawie zawartej z nim umowy, Spółka była uprawniona do stworzenia tylko jednej gry o wiedźminie. Tymczasem spółka do tej pory stworzyła trzy gry o przygodach Geralda, dwa rozszerzenia do trzeciej gry z serii a na październik planowane są premiery gier Gwent: Homecoming (aktualnie znajdującej się w fazie otwartych beta testów) oraz Wojny Krwii: Wiedźmińskie Opowieści, również osadzone w wiedźmińskim uniwersum.

Art. 44. W razie rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd.

Jako argument za „szybkim i cichym” spełnieniem jego żądań, Sapkowski wskazuje ewentualne negatywne skutki jakie dotknęły by CDPR jako spółkę notowaną na giełdzie, w przypadku upublicznienia jego roszczeń, jednocześnie akcentując, że „na tę chwilę” nie ujawnia tych żądań.
Jeżeli autor liczył, że spółka doceni jego tymczasową dyskrecję, to się najwyraźniej przeliczył, ponieważ CDPR, bardzo krótko po otrzymaniu żądania, w całości je upubliczniła. Tym samym, kosztem spadku wartości swych akcji, wytrąciła z ręki Sapkowskiemu jeden z argumentów do wywierania na nią presji w celu spełnienia jego żądań.

Ustosunkowując się do roszczeń Sapkowskiego, CDPR stwierdziła:

W ocenie Spółki żądania są bezpodstawne zarówno co do zasady, jak i wysokości. Spółka w sposób ważny i zgodny z obowiązującymi przepisami, nabyła prawa do utworów Pana Andrzeja Sapkowskiego, m.in. w zakresie niezbędnym do wykorzystania ich w ramach tworzonych przez Spółkę gier, regulując uzgodnione w umowach wynagrodzenia.

Bez znajomości treści umów łączących obie strony, trudno wyrokować co do prawdziwości wszystkich argumentów jakie podniesione zostały w wezwaniu, a w szczególności ewentualnej bezprawności co do korzystania przez CDPR z utworów Sapkowskiego.

Warto przypomnieć, że autor do niedawna jeszcze udzielał wywiadów, w których przyznawał, że sprzedał prawa CDPR do gier o wiedźminie za kwotę z góry określoną (ponoć chodzi o kwotę około 35 000 zł) choć miał możliwość wyboru opcji procentu od zysków. Na pewno zostanie mu wytknięte również to, że nie kwestionował on do tej pory (przynajmniej publicznie) praw CDPR do tworzenia kolejnych gier z wykorzystaniem jego bohaterów, a przecież ostatnia gra z serii – Wiedźmin 3 (nie liczę dodatków do niej) miała premierę w 2015 r.

Oczywiście, nie są to argumenty, które same w sobie podważałyby zasadność roszczenia twórcy wiedźmina, ale z pewnością podważają trochę jego wiarygodność, a to też może mieć znaczenie w razie sporu sądowego. Takie informację mogą mieć pośredni wpływ na ocenę stanu faktycznego przez skład orzekający.
Gdybym miał prorokować, to powiedziałbym, że Sapkowski uzyska w ten czy inny sposób jakąś kwotę pieniędzy. Nie sądzę, jednak by była ona zbliżona do tej wskazanej w wezwaniu. Bardziej prawdopodobne jest, że obie strony wypracują pewnego rodzaju porozumienie poza salą sądową (czego im serdecznie życzę 😉 )

Całe to zamieszanie wokół żądania Sapkowskiego uświadomiło mi, jakimi globalnymi markami stali się Wiedźmin oraz CDPR. Informacja o całej sprawie była komentowana przez największe zagraniczne serwisy internetowe poświęcone grom wideo. Fajnie czytać zagraniczne artykuły, w których przytaczane są postanowienia polskiej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych :-). Ba, nawet tak opiniotwórczy magazyn internetowy jak pudelek.pl umieścił w tym temacie informację na swojej stronie internetowej ;-).


*Zdjęcie tytułowe pochodzi z oficjalnych materiałów CD Projekt RED, źródło: Witcher 3 screenshots